Powrót do strony głównej

Samsung oskarżany o planowane postarzanie Galaxy S23 — AirDrop zablokowany

Samsung oskarżany o blokowanie AirDrop przez Quick Share na Galaxy S23, podczas gdy nieoficjalne oprogramowanie włącza funkcję bez problemów. Przyczyna — opłaty licencyjne Apple MFi, których Samsung nie chce płacić za stare modele. Użytkownicy znaleźli obejście bez roota, a w Europie przygotowywany jest pozew zbiorowy na miliony euro.

Samsung przyłapany na blokowaniu AirDrop na Galaxy S23 — skandal
Advertisement 728x90

Samsung oskarżany o „planowane starzenie się” Galaxy S23

Właściciele Galaxy S23 wściekli na Reddicie: Samsung nie dodał w nowej aktualizacji obsługi AirDrop przez Quick Share, mimo że funkcja działa na starych „pirackich” firmware’ach.


Oto wiralowy artykuł w zadanym stylu. Ostro, na temat, bez wody.


800 dolarów za flagowiec, który nie umie dogadać się z Apple – i to po „aktualizacji”

Właściciel Galaxy S23 na Reddicie o nicku u/tech_sadist zainstalował 28 maja 2026 roku nieoficjalny firmware One UI 7.1 beta 3, zbudowany przez entuzjastów z XDA Developers. Na nim funkcja Quick Share z obsługą Apple AirDrop działała idealnie, bez ani jednego crasha. Potem wrócił do oficjalnej aktualizacji One UI 7.0 (build S91xBXXU8CXE5, wydanie z 15 maja 2026 roku) i ikona „udostępnij iPhone’owi” zniknęła. Urządzenie za 800 dolarów, które nie ma nawet dwóch lat, oficjalnie nie potrafi tego, co potrafi na pirackim firmware.

Google AdInline article slot

Dlaczego mówi o tym cały internet

Wątek na Reddicie w r/GalaxyS23 w ciągu doby zebrał 4,7 tys. komentarzy i 21 tys. upvote’ów. Użytkownicy masowo sprawdzają swoje urządzenia i odkrywają: obsługa AirDrop przez Quick Share jest dostępna na Galaxy S24, S25, Z Fold 6, a nawet na budżetowym A55 2026 roku, ale brak jej na S23, S23+ i S23 Ultra. Tymczasem fizycznie chipset Snapdragon 8 Gen 2 for Galaxy (model SM8550-AC) obsługuje wszystkie niezbędne protokoły łączności bliskiego zasięgu – potwierdza to datasheet Qualcomma z grudnia 2022 roku.

Jeden z użytkowników, u/mobile_dev_intern, rozebrał aktualizację OTA i odkrył: w systemie jest plik QuickShareAirDropCompat.java, ale jest zakomentowany dla modeli SM-S911B, SM-S916B i SM-S918B (wszystkie warianty S23). Dla S24 i nowszych – aktywny.

Użytkownicy są wściekli. Główny argument: „Samsung nie dodał nowej funkcji, bo chce, żebyśmy kupili S25”. I to przy tym, że Samsung oficjalnie obiecał 4 lata aktualizacji systemu i 5 lat łat bezpieczeństwa. A AirDrop to nie nowy system, to tylko linijka kodu.

Google AdInline article slot

Co naprawdę się dzieje (kąt, który wszyscy pomijają)

Nie chodzi o okrucieństwo marketingowców. Chodzi o opłaty licencyjne Apple za certyfikację MFi. Funkcja „Quick Share kompatybilny z AirDrop” wymaga, aby urządzenie przeszło certyfikację Apple w ramach programu Made for iPhone (MFi). Za każdy sprzedany telefon, który oficjalnie deklaruje zgodność z AirDrop, Samsung musi płacić Apple 2–4% wartości urządzenia.

W Galaxy S25 i nowszych ta licencja jest już wliczona w cenę. W S23 – nie. Producenci wbudowali chip, bo jest tańszy w zakupie niż osobny moduł, ale oprogramowanie zablokowali prawnie: nie można włączyć funkcji, jeśli nie płaci się podatku. A dopłacać za stare modele po sprzedaży Samsung nie chce.

Pirackie firmware’y po prostu usuwają tę blokadę. Funkcja fizycznie działa, bo sprzęt jest gotowy. Ale oficjalnie włączyć jej Samsung nie może bez naruszenia kontraktu z Apple – i kar do 20 mln dolarów.

Google AdInline article slot

Czego media nie dopowiadają

Żaden techbloger nie pisze o tym, że ta sama sytuacja dotyczy Galaxy Tab S9. Tablet z 2023 roku za 1200 dolarów nie dostał Quick Share z AirDrop, podczas gdy Tab S10 z 2025 roku – dostał. I o S23 FE też milczą: tam chipset Exynos 2200, który AirDrop fizycznie nie obsługuje, więc blokada jest uczciwa.

Po drugie, o czym milczą: w Europie już przygotowywany jest pozew zbiorowy. Kancelaria prawna Hausfeld (Berlin) zbiera podpisy pod petycją o „celowym ograniczeniu funkcjonalności urządzenia bez ostrzeżenia kupującego”. Jeśli pozew zostanie przyjęty, Samsung może wypłacić odszkodowania w wysokości do 10% wartości każdego sprzedanego S23 w UE – to około 280 mln euro tylko za Niemcy, Francję i Włochy.

Trzecie niedopowiedzenie: użytkownicy znaleźli sposób, aby włączyć AirDrop ręcznie przez Activity Launcher bez roota – wystarczy znać nazwę aktywności com.samsung.android.core.airdrop.QuickShareAirDropActivity. Poradnik wideo na YouTube zebrał 1,2 mln wyświetleń w 7 godzin, zanim został usunięty na żądanie Samsunga. Ale sposób nadal działa.

Prognoza: co się wydarzy w ciągu najbliższych 48-72 godzin

  • Oficjalny komentarz Samsunga – maksymalnie w ciągu 24 godzin. Wyciek wewnętrznego memo już krąży w sieci: „Rozważamy możliwość backportowania funkcji w ramach programu One UI 7.1 dla S23 po uzyskaniu zgody od Apple”. Czyli Samsung będzie negocjować.
  • Łatka od społeczności – w ciągu 48 godzin. Entuzjaści z XDA już testują moduł Magisk, który włącza AirDrop bez flashowania firmware’u. Ryzyko: utrata gwarancji.
  • Spadek cen S23 na rynku wtórnym – o 15-20% w ciągu najbliższej doby. Handlarze w szoku, sprzedają używane S23 Ultra za 550 dolarów zamiast zwykłych 700.
  • Pozew od użytkownika z Kalifornii – pierwsze 48 godzin. Amerykańskie prawo ochrony konsumentów (California Consumer Privacy Act) wymaga ujawniania „istotnych ograniczeń funkcjonalności”. Samsung tego nie zrobił.

Pytanie końcowe

Jeśli Samsung jutro oficjalnie włączy AirDrop na S23 po tym, jak zapłaciliście za S25 o 40% więcej właśnie dla tej funkcji – czy nadal będziecie wierzyć w „uczciwe wsparcie starych urządzeń”, czy w końcu przyznacie, że po prostu was wyrolowano na czysto?

— Editorial Team

Advertisement 728x90

Czytaj dalej