Powrót do strony głównej

Nieulotny fotoniczny chip dla 6G i technologii kwantowych

Naukowcy z Politechniki w Walencji stworzyli nieulotny reprogramowalny fotoniczny chip oparty na hybrydzie krzemu i tytanianu baru. Urządzenie nie wymaga stałego zasilania, przełącza się w 80 nanosekund i otwiera nowe możliwości dla 6G i obliczeń kwantowych. To pierwszy fizyczny prototyp realizujący teorię analogowego bitu fotonicznego (anbit).

Rewolucyjny fotoniczny chip z Hiszpanii: pamięć światła bez nagrzewania
Advertisement 728x90

W Hiszpanii stworzono nieulotny reprogramowalny układ fotonowy dla 6G i technologii kwantowych

Zespół badawczy z Politechniki w Walencji pod kierownictwem profesora José Capmany'ego opracował układ fotonowy zdolny do pracy z dużymi prędkościami bez konieczności stałego zasilania. Wyniki opublikowane w Nature Photonics otwierają nowe możliwości tworzenia programowalnych układów scalonych w telekomunikacji 6G i obliczeniach kwantowych.


Wgląd poza szum: Analiza hiszpańskiego nieulotnego układu fotonowego zespołu José Capmany'ego

Podczas gdy cały świat śledził WWDC i wizyty dyrektorów generalnych wielkich firm AI w Korei, w Walencji wydarzyło się coś innego. Ciszej, skromniej – i, być może, ważniej. Zespół pod kierownictwem profesora José Capmany'ego z Politechniki w Walencji opublikował w Nature Photonics wynik, który za dwa, trzy lata wielu nazwie „punktem zwrotnym”. I wiecie co? Będą mieli rację.

Zwykły człowiek czyta: „nieulotny reprogramowalny układ”. Wtajemniczony widzi: wyrok śmierci dla termooptycznych grzałek i początek ery, w której światło uczy się „pamiętać” równie dobrze jak krzem, ale bez przegrzewania. To nie jest kolejny układ. To – przełamanie kanonu, według którego żyła fotonowa inżynieria układów scalonych przez ostatnie 15 lat.

Google AdInline article slot

Sedno: co naprawdę się dzieje

Capmany i jego zespół rozwiązali fundamentalny problem, który dusił skalowanie procesorów fotonowych. Do dziś każdy programowalny układ fotonowy (w zasadzie „mikroprocesor dla światła”) wymagał stałego podgrzewania mikroskopijnych rezystorów w celu zmiany fazy światła. Tak zwany efekt termooptyczny. Każda taka grzałka zużywa energię, nagrzewa obudowę i uniemożliwia tworzenie układów z tysiącami komponentów.

Naukowcy zastąpili architekturę. Zamiast stałego ogrzewania użyli hybrydowej platformy krzem + tytanian baru (BaTiO₃). Jest to ferroelektryk: zachowuje polaryzację (a więc i zadaną konfigurację optyczną) po odłączeniu zasilania. Mówiąc wprost, stworzyli dla światła odpowiednik nieulotnej pamięci flash, ale na poziomie przełączania ścieżek optycznych.

Liczby są wymowne. Czas przełączania – rzędu 80 nanosekund. To o dwa rzędy wielkości lepiej niż w jakichkolwiek systemach termooptycznych (które działają w mikrosekundach). Statyczne zużycie energii – praktycznie zerowe. W obecnych technologiach każdy element programowalnej matrycy wymaga watów ciepła 24/7. Tutaj konfiguracja nie wymaga zasilania w ogóle.

Google AdInline article slot

Chronologia i kontekst

Zespół Capmany'ego to nie nowicjusze. Od dawna są światowymi liderami w dziedzinie programowalnej fotoniki. Firma spin-off iPronics, której współzałożycielem jest Capmany, już w 2025 roku zamknęła rundę finansowania w wysokości 20 mln euro przy udziale Triatomic Capital i testowała swoje rozwiązania z Vodafone.

Jednak obecna publikacja w Nature Photonics to efekt pracy konsorcjum:

Uczestnik Rola Kraj
Lumiphase AG Dostawca materiałów Szwajcaria
CEA Leti Produkcja prototypów fotoniki krzemowej Francja
Uniwersytet Grecki Partner naukowy Grecja

To europejska odpowiedź na monopol USA i Chin w produkcji układów scalonych.

Google AdInline article slot

Ważny kontekst: kwiecień 2026 roku. Zaledwie dwa miesiące temu ten sam zespół Capmany'ego opublikował w Advanced Photonics nową teorię informacji – „fotonową informację analogową” (Analog Photonic Information, API) – i wprowadził pojęcie „anbit” (bit analogowy). Ten anbit może przenosić 10–100 razy więcej informacji niż bit cyfrowy, ale wymaga zasadniczo nowego sprzętu do jego przetwarzania. Układ ogłoszony teraz to pierwsze fizyczne wcielenie tej teorii. Najpierw matematyka (kwiecień 2026), teraz – działający prototyp (czerwiec 2026). Tempo szalone. Dlaczego to ważne właśnie teraz? Ponieważ lawina danych z AI, 6G i internetu rzeczy po prostu zmiecie elektronikę. Według szacunków samego Capmany'ego, elektronika osiągnęła 85–90% swoich fizycznych granic. Wyścig o następną dekadę to wyścig o fotonikę. Hiszpanie właśnie postawili zaporę.

Kto zyskuje, a kto traci

Zyskuje Europa ogólnie, a Hiszpania w szczególności. W Europie są już trzy megaprojekty budowy fabryk układów fotonowych: Vigo (materiały III-V), Barcelona (krzem) i Walencja (hybryda krzem-tytanian baru). Teraz Walencja ma nie tylko fabrykę, ale i przewagę architektoniczną. CEA Leti (Francja) uczestniczył w opracowaniu – więc Francja otrzyma to know-how dla swoich linii.

Zyskuje iPronics. Komercyjne ramię laboratorium. Ich CTO Daniel Pérez wprost mówi o „pokonaniu głównej przeszkody”. Z takim układem iPronics może sprzedawać nie tylko „fotonowy FPGA”, ale „fotonowy FPGA, który się nie grzeje i nie zużywa prądu w stanie spoczynku”. Dla centrów danych, gdzie rachunki za prąd są drugą pozycją wydatków po pensjach, to oferta, od której nie można odmówić.

Zyskują twórcy 6G i technologii kwantowych. 80 nanosekund to wystarczająco szybko do przełączania pakietów w centrach danych przy awariach (failover). A brak nagrzewania jest krytyczny dla obliczeń kwantowych: wszelkie fotonowe układy scalone dla kubitów cierpią z powodu pasożytniczego ciepła. Teraz ta bariera została usunięta.

Tracą producenci tradycyjnych układów termooptycznych. Startupy i centra B+R, które zainwestowały miliardy w technologie oparte na domieszkowanym krzemie z podgrzewaniem. Ich patenty na „sterowanie fazą przez ciepło” stają się przeszłością. Niektórzy (jak Klein Tools czy LioniX) będą musieli pilnie przesiadać się na tytanian baru.

Tracą NVIDIA (częściowo). Brzmi dziwnie, ale trend jest jasny. Fotonowe akceleratory dla AI stopniowo stają się rzeczywistością. Póki NVIDIA dominuje, ale fotonika zapewnia obliczenia analogowe z ogromną prędkością. Jeśli iPronics przeskaluje swój układ do tysięcy programowalnych elementów, część zadań algebry liniowej (mnożenie macierzy) przeniesie się z GPU na płyty fotonowe. Długoterminowe zagrożenie, ale kształtuje się właśnie teraz.

Czego media nie mówią

A oto główny wgląd, którego nie dostrzeże nikt piszący o „przełomie w Hiszpanii”.

Media nie mówią o tym, że tytanian baru (BaTiO₃) to strasznie kapryśny materiał w produkcji. Jego integracja z krzemem do tej pory była uważana za „nierozwiązywalną” dla masowej produkcji. Zespół Capmany'ego wraz z Lumiphase AG i CEA Leti zrobił to, co nie udało się Intelowi i GlobalFoundries na ich eksperymentalnych liniach. Znaleźli sposób napylania lub hodowania BaTiO₃ na standardowym układzie krzemowym z zachowaniem właściwości ferroelektrycznych. Jeśli ten proces technologiczny zostanie przeniesiony na linie komercyjne, otworzy się droga do hybrydowej architektury elektroniczno-fotonowej, gdzie elektronika steruje krzemem, a światło przetwarza dane – przy czym przełączanie odbywa się bez nagrzewania.

Drugi niuans: 80 nanosekund – dobrze, ale dla CPU to wciąż wolno. Częstotliwość 12,5 MHz (1/80 ns) dla przełączania wygląda skromnie w porównaniu z gighercowymi tranzystorami elektronicznymi. Oznacza to: układ nie zastąpi logiki, ale będzie działać jako rekonfigurowalna matryca optyczna (router strumieni), a nie jako rdzeń obliczeniowy w czasie rzeczywistym. Ale dla zadań przełączania 6G i rekonfiguracji procesorów fotonowych jest to idealne.

Trzeci niuans: zużycie energii w stanie statycznym wyzerowano, ale dynamika (przełączanie) wciąż wymaga energii. Przełączenie 80-nanosekundowej bramki to jednak koszt. Ale główne osiągnięcie jest inne: wcześniej układ z 1000 grzałek żarł 100 W stale. Teraz układ z 1000 przełączników żre 0 W w trybie czuwania i skoki tylko w momentach rekonfiguracji. Dla urządzeń bateryjnych IoT i przenośnych czujników kwantowych – to game changer. Przyznacie, różnica odczuwalna.

Prognoza: następne 30 dni i 90 dni

30 dni:

  1. Roadmap od iPronics. Firma ogłosi plany wypuszczenia komercyjnego egzemplarza Field-Programmable Photonic Gate Array (FPPGA) w nowej technologii. Terminy – 18–24 miesiące. Inwestycje w linię produkcyjną – około 30–40 mln euro.
  2. Zainteresowanie hiperskalerów. Google, AWS i Microsoft (które już testowały prototypy iPronics) poproszą o inżynieryjne próbki do swoich centrów danych. Fokus – na wykorzystanie układu do przełączania optycznego w wielkoskalowych klastrach AI, gdzie wymiana elektronicznych przełączników na fotonowe może zaoszczędzić setki megawatów.
  3. Dyskusja naukowa. Pojawią się preprinty z MIT i Caltech, krytykujące „długi czas przełączania” (80 ns wobec „teoretycznej granicy” w pikosekundach u konkurentów na ciekłych kryształach). Rozpocznie się „fotonowa wojna” publikacji.

90 dni (wrzesień 2026):

  1. Konsolidacja w europejskim ekosystemie fotonowym. Biorąc pod uwagę, że projekt NEoteRIC (biomedyczne zastosowanie fotoniki) już używa tych układów, zobaczymy pierwszy komercyjny produkt: przenośny spektrometr lub czujnik do analizy krwi, działający na nieulotnym układzie fotonowym. To przyciągnie uwagę gigantów farmaceutycznych (Roche, Bayer).
  2. Rozpoczęcie negocjacji z ASML. ASML (Holandia) jest zainteresowana każdą optyką do swoich skanerów EUV. Technologia BaTiO₃ z UPV może być użyta do tworzenia bardziej precyzyjnych i energooszczędnych elementów sterujących w litografach.
  3. Pula patentowa. iPronics i UPV zarejestrują międzynarodowe patenty na architekturę „non-volatile field-programmable photonic gate array”. Stworzy to barierę ochronną dla chińskich konkurentów, którzy na razie próbują rozwiązać to samo zadanie na materiałach zmiennofazowych (GST, SbTe).

Podsumowanie dla stratega

Co zrobił José Capmany? To nie tylko osiągnięcie inżynieryjne. To przeniesienie fotoniki z kategorii „interesującej technologii laboratoryjnej” do kategorii „żywotnej alternatywy przemysłowej”. Wcześniej programowalna fotonika napotykała barierę termiczną: aby zrobić złożony układ, trzeba było dostarczyć do niego gigantyczną moc elektryczną i rozwiązać problem odprowadzania ciepła. Teraz bariery nie ma. Układ można skalować do tysięcy i dziesiątek tysięcy elementów, tworząc prawdziwe procesory fotonowe, które zużywają energię tylko wtedy, gdy zmieniają swoją konfigurację.

Dla Europy, która przespała rewolucję układów elektronicznych (ASML – jedyny promyk światła w ciemnym królestwie), to szansa na zajęcie niszy w następnym porządku technologicznym. Dla inwestorów – sygnał, by patrzeć na firmy pracujące z BaTiO₃ i integracją ferroelektryków w standardowej litografii CMOS. Ci, którzy wejdą teraz, za trzy lata będą zbierać owoce, gdy 6G i obliczenia post-krzemowe staną się mainstreamem.

— Editorial Team

Advertisement 728x90

Czytaj dalej