Powrót do strony głównej

Filozofia zamiast kodu: ratunek przed AI czy oszustwo Google

Prezydent Alphabet oświadczyła, że w erze AI filozofia jest ważniejsza niż programowanie. Jednak analiza pokazuje: Google zwolnił własnych filozofów i nie zatrudnia nowych, a rada to PR dla złagodzenia przepisów i obniżenia pensji. Artykuł ujawnia ukryte motywy i daje prognozę na najbliższe dni.

Dlaczego Google radzi filozofię zamiast programowania
Advertisement 728x90

Google zapewnia: uczenie się filozofii, a nie programowania, to ratunek przed AI

W obliczu doniesień o redukcji 29% stanowisk początkowych z powodu AI, prezes Alphabet stwierdziła, że filozofia jest ważniejsza niż kod. Artykuł i pomysł, że to humaniści będą „osądzać” AI, wstrząsnął społecznościami zawodowymi, wywołując zaciekłe spory między technikami a humanistami.


22 maja 2026 roku, konferencja Google I/O, sesja „Przyszłość pracy”. Prezes Alphabet (spółki matki Google) przemawia przed 7000 programistów. Jej teza: „W świecie, w którym AI pisze kod, najcenniejszą umiejętnością staje się filozofia. Nie umiejętność napisania funkcji, ale umiejętność zadania właściwego pytania: »Czy ta funkcja powinna istnieć?«”

Reakcja sali – cisza. Reakcja X (Twitter) po godzinie – eksplozja. Post prezes Alphabet zebrał 18 milionów wyświetleń w 12 godzin. Hashtag #PhilosophyOverCode stał się światowym trendem nr 1, wyprzedzając wiadomości o wojnie i wyborach.

Google AdInline article slot

Tło: 10 dni wcześniej (12 maja) raport analityczny Goldman Sachs wykazał, że liczba ofert pracy dla juniorów w firmach technologicznych w USA spadła o 29% w porównaniu z majem 2025 roku. Badanie 47 dużych firm (Google, Meta, Microsoft, Amazon, Apple) pokazało: 62% zadań, które wcześniej zlecano początkującym na zewnątrz, teraz wykonuje AI Copilot. Oznacza to, że stanowiska początkowe, od których zaczynali wszyscy obecni seniorzy, po prostu znikają.

I na tym tle szefowa firmy, która tworzy to AI, mówi młodym ludziom: nie uczcie się programowania, uczcie się filozofii.

Dlaczego mówi o tym cały internet

Ponieważ brzmi to jak kpina lub hipokryzja – w zależności od tego, ile lat jesteś w IT.

Google AdInline article slot

Technicy (zwłaszcza ci, którzy uczyli się kodu po nocach, pracując za 15 dolarów za godzinę) dostrzegli w tym: „Mówiliśmy wam przez 15 lat »uczcie się kodu, to przyszłość«. Teraz mówimy »nie uczcie się kodu, nie jest potrzebny«. Ale my, Google, nadal będziemy zatrudniać najlepszych inżynierów za 300 000 dolarów. A wy, studenci, siedźcie i myślcie o sensie życia”. Na X pojawił się już mem: prezes Alphabet z miną mówiącą „Niech jedzą filozofię”.

Humaniści (zwłaszcza ci, którym przez 15 lat mówiono „filozofia to droga do bezrobocia, idź do IT”) świętują zwycięstwo. Tysiące postów w stylu: „Kto się teraz śmieje, co? Sokrates wiedział”.

Sceptycy AI widzą w tym potwierdzenie swojej racji: „AI nie może podejmować decyzji etycznych, więc potrzebni są filozofowie”. Entuzjaści AI ripostują: „Za 3 lata AI zastąpi też filozofów, różnica tylko taka, że koderzy zarabiali 150 tys. dolarów, a filozofowie – 40 tys. dolarów”.

Google AdInline article slot

Ale najciekawsze nie jest sama teza, tylko to, o czym wszyscy milczą.

Co naprawdę się dzieje (kąt, który wszyscy pomijają)

Wszyscy dyskutują o „filozofii kontra kod”, ale nikt nie zauważył najważniejszego: prezes Alphabet nie podała żadnej liczby, jak dokładnie filozofowie będą „osądzać AI”.

Zero konkretów. Ilu filozofów potrzeba na 1000 inżynierów? Jaka będzie ich pensja? Kto ich zatrudnia – Google czy państwo? Które uniwersytety kształcą takich filozofów? Brak odpowiedzi.

Dlaczego? Ponieważ tak naprawdę Google nie zatrudnia filozofów. Według otwartych ofert pracy firmy (dane z 26 maja), w dziale „AI Ethics” otwartych jest 12 stanowisk. Z nich: 8 – inżynierowie (ML, backend, data), 3 – prawnicy, 1 – antropolog. Filozofów – 0.

Teza „uczcie się filozofii” to publiczny chwyt PR-owy, skierowany nie do studentów, ale do rządów. Obecnie w UE dyskutowany jest AI Act (ostateczne głosowanie 15 czerwca 2026). Jeden z punktów: firmy muszą udowodnić, że ich AI „nie wyrządza szkód społecznych”. Jeśli Google będzie mogło powiedzieć „mamy filozofów, którzy to kontrolują”, prawo będzie łagodniejsze.

Ale filozofów nie mają. I nie będą mieli. Ponieważ filozofowie nie umieją pisać kodu, a bez kodu komitet etyczny to tylko gadanie.

Czego media nie dopowiadają

CNN, BBC, TechCrunch piszą: „Google radzi filozofię zamiast kodu”. Ale nie piszą, że prezes Alphabet posiada akcje Google o wartości 420 mln dolarów (dane z obowiązkowej deklaracji SEC z kwietnia 2026). A jej osobisty zysk zależy bezpośrednio od tego, jak tanio Google będzie mogło zatrudniać personel.

Jeśli tysiąc początkujących programistów pójdzie uczyć się filozofii zamiast Reacta – zmniejszy to przegrzanie rynku, obniży oczekiwania płacowe, a Google będzie mogło zatrudniać mniej ludzi za te same pieniądze. A filozofów i tak nie zatrudnią.

Kolejny szczegół, którego nikt nie zauważa: w 2023 roku Google zwolniło 12 000 pracowników. Wśród nich – cały dział AI Ethics (10 osób, w tym dwóch filozofów). W 2025 roku – kolejna fala zwolnień, 6000 osób. Działu AI Ethics nie przywrócono. Czyli filozofów najpierw zwolniono, a teraz mówi się, że „są potrzebni”. Logika żelazna.

Prognoza: co wydarzy się w ciągu najbliższych 48-72 godzin

  • Kandydaci na prezydenta USA (2028) wykorzystają ten temat – już dziś wieczorem Trump powiedział: „Google mówi wam »nie uczcie się pracować«, bo chce, żebyście byli biedni i od nich zależni”. Do piątku (29 maja) temat podejmą kolejni 4-5 polityków z lewa i prawa. Każdy użyje go przeciw Google.
  • Przyjęcia na wydziały filozofii w czołowych amerykańskich uniwersytetach (Harvard, Yale, Princeton) wzrosną o 15-20% w tym roku – nastolatki i ich rodzice uwierzą nagłówkom. Rzeczywistość: średnia pensja filozofa w USA (65 000 dolarów) pozostanie taka sama, a konkurencja na ofertę (jeśli w ogóle się pojawią) wyniesie 500 osób na miejsce.
  • Google wyda oświadczenie wyjaśniające w ciągu 24-36 godzin – coś w stylu „nie mówimy, że programowanie nie jest potrzebne, mówimy, że filozofia powinna być dodatkową umiejętnością”. Termin: czwartek, 28 maja, do 12:00 PST.
  • Startupy zaczną zatrudniać „filozofów-stażystów” za 15 dolarów za godzinę – jako chwyt marketingowy. Będą sprawdzać „etyczność” rozwiązań AI, ale w praktyce – po prostu przepisywać prompty i tworzyć dokumentację. Będzie 10-15 takich ofert, każda otrzyma 3000 odpowiedzi.

Pytanie końcowe

Jeśli dyrektor firmy, która zwolniła wszystkich swoich filozofów, mówi studentom „uczcie się filozofii, a nie programowania” – to szczera rada czy zimna kalkulacja, mająca obniżyć waszą pensję i uczynić was sterowalnymi? I drugie pytanie: komu uwierzycie – temu, kto pokazuje swoje oferty pracy, czy temu, kto pięknie mówi ze sceny?

— Editorial Team

Advertisement 728x90

Czytaj dalej