Powrót do strony głównej

D-Wave rozwiązało problem przewodów w komputerach kwantowych

D-Wave dokonało przełomu w skalowaniu komputerów kwantowych, umieszczając kriogeniczne sterowanie kubitami bezpośrednio na chipie i rozwiązując „problem przewodów”. Technologia multipleksowania, opracowana na systemach adiabatycznych, pozwala budować mocniejsze procesory bramkowe bez degradacji dokładności. Firma planuje wypuścić komercyjny system w 2026 roku, zmieniając układ sił na rynku.

Przełom D-Wave: komputery kwantowe bez „problemu przewodów”
Advertisement 728x90

D-Wave rozwiązała „problem kabli”: komputery kwantowe stają się kompaktowe

Inżynierowie D-Wave dokonali przełomu w zarządzaniu kubitami, umieszczając kontrolę kriogeniczną bezpośrednio na chipie, co wcześniej uważano za fantastykę. Teraz zamiast cyklopich szaf kabli dla dużych systemów kwantowych można budować naprawdę skalowalne maszyny bez utraty ich głównej cechy — kruchej precyzji.


Lodówka wielkości pokoju? D-Wave właśnie rozwiązała problem, który przez dekady dusił komputery kwantowe

Wyobraź sobie procesor, do którego ciągnie się kabel grubości pytona — i takich kabli potrzebne są tysiące. Dokładnie tak do wczoraj wyglądała architektura bramkowych komputerów kwantowych. 6 stycznia 2026 roku D-Wave ogłosiła przełom, który zmienia zasady gry: firma po raz pierwszy w historii zademonstrowała skalowalne kriogeniczne sterowanie kubitami bezpośrednio na chipie, bez degradacji precyzji.

Rozwiązanie przyszło z nieoczekiwanego źródła — technologii, którą D-Wave latami doskonaliła w swoich adiabatycznych procesorach. W tych systemach zarządza dziesiątkami tysięcy kubitów i połączeń między nimi za pomocą zaledwie 200 przewodów polaryzacji dzięki multipleksowanym przetwornikom cyfrowo-analogowym. Teraz ten sam trik zastosowano do kubitów bramkowych — i zadziałało.

Google AdInline article slot

„Bez kontroli na chipie i multipleksowania użyteczne bramkowe komputery kwantowe wymagają niepraktycznie ogromnej liczby kabli i masywnych obudów kriogenicznych” — wyjaśnił dr Trevor Lanting, dyrektor ds. rozwoju w D-Wave. „Skalowalność jest fundamentalna dla wzrostu i rosnącego wdrożenia tej technologii. Kontrolowanie większej liczby kubitów przy mniejszej liczbie kabli oznacza budowanie większych procesorów przy mniejszej powierzchni”.

To nie jest laboratoryjna sztuczka ani symulacja. D-Wave wykorzystała nadprzewodzące bump bonding i zaawansowane metody pakowania kriogenicznego, aby zbudować wielochipowy pakiet łączący wysokokoherencyjny chip na kubitach fluxonium z wielowarstwowym chipem sterującym. Kluczowe komponenty wykonano w Laboratorium Napędu Odrzutowego NASA.

Dlaczego „problem kabli” to w ogóle problem

Aby zrozumieć skalę, potrzebna jest krótka wycieczka w inżynieryjne piekło, w którym żyją twórcy kwantowego sprzętu. Kubity pracują w temperaturach bliskich zera absolutnego — chodzi o milikelwiny wewnątrz kriostatów rozpuszczania. Elektronika sterująca żyje w temperaturze pokojowej. Każdy kubit wymaga indywidualnej linii kontroli, która ciągnie się z ciepłego świata do zimnego przez wiele ekranów termicznych.

Google AdInline article slot

Im więcej kubitów dodajesz, tym grubszy staje się ten kabel. W pewnym momencie zaczyna on przewodzić ciepło do wnętrza kriostatu szybciej, niż system chłodzenia jest w stanie je odprowadzić. Nazywa się to „obciążeniem termicznym” i stawia fizyczny sufit na skalowanie. Nie możesz po prostu dodać kolejnych kabli — spalą twoją kriogenikę.

Rozwiązanie D-Wave jest eleganckie w swojej prostocie: umieścić przetworniki cyfrowo-analogowe wewnątrz lodówki, obok kubitów, i komunikować się z nimi przez multipleksowane linie. Jeden kanał steruje grupą kubitów, a nie jednym. Liczba fizycznych kabli spada o rzędy wielkości.

To ten moment, kiedy laboratoryjna ciekawostka zamienia się w produkt. „Wierzymy, że ten historyczny kamień milowy pozycjonuje D-Wave jako pierwszego dostawcę naprawdę skalowalnego komercyjnego systemu bramkowego” — dodał Lanting.

Google AdInline article slot

Dwie technologie, jedna firma — i wyścig o przyszłość

D-Wave przez długi czas była outsiderem w oczach mainstreamowej społeczności kwantowej. Podczas gdy IBM, Google i IonQ ścigały się w budowie uniwersalnych procesorów bramkowych, Kanadyjczycy sprzedawali systemy adiabatyczne, które są dobre w zadaniach optymalizacyjnych, ale nie pretendują do uniwersalności. Nazywano je „nie do końca kwantowymi”, a czasem i ostrzej.

Przełom stycznia 2026 roku odwraca tę optykę o 180 stopni. Okazało się, że dwudziestoletnie doświadczenie D-Wave w nadprzewodzącym kwantowym sprzęcie — a to ponad 60% patentów firmy obejmujących obie architektury — daje unikalną przewagę właśnie w inżynieryjnych zadaniach skalowania.

Trzy tygodnie po ogłoszeniu, na konferencji Qubits 2026, firma umocniła sukces. Wykorzystanie systemów Advantage2 wzrosło o 314% rok do roku, hybrydowy solver Stride wykazał wzrost o 114% w ciągu pół roku. I co najważniejsze — D-Wave potwierdziła plany wprowadzenia początkowego systemu bramkowego na rynek już w 2026 roku.

Do tego doszło styczniowe przejęcie Quantum Circuits — startupu, który wniósł do portfela kubity dual-rail z wykrywaniem błędów. Takie kubity są w stanie wykrywać około 90% błędów bezpośrednio w momencie ich wystąpienia przy poziomie erasure rate 0,5%. Dyrektor generalny Alan Baratz na majowym raporcie o zyskach oszacował, że technologia może zmniejszyć liczbę fizycznych kubitów na logiczny o rząd wielkości.

Mapa działań wojennych: kto wygrywa, kto się denerwuje

Układ sił po styczniu wygląda następująco.

IBM nadal prowadzi pod względem liczby wdrożonych procesorów bramkowych i ekosystemu Qiskit. Ale jego podejście wymaga klasycznej kriogenicznej rozdzielni, a problem skalowania stoi przed nim równie ostro. Każde rozwiązanie zmniejszające złożoność okablowania to potencjalne zagrożenie dla architektonicznego fundamentu IBM.

Google Quantum AI milczy na temat szczegółów swojej architektury kriogenicznej, ale wyścig o kwantową supremację napotyka te same fizyczne ograniczenia. Laboratoria NASA JPL, w których D-Wave wyprodukowała demonstracyjny chip, to byli partnerzy Google w projekcie Sycamore.

IonQ i Quantinuum pracują na pułapkach jonowych — i D-Wave zadaje bezpośredni cios właśnie im. W komunikacie prasowym firma szczególnie podkreśliła, że nadprzewodzące kubity wykonują bramki „znacznie szybciej niż pułapki jonowe, neutralne atomy czy fotonika”. Różnica, według ich oceny, stanie się decydująca wraz ze wzrostem systemów i poprawą precyzji.

Na froncie finansowym obraz jest mieszany. Przychody pierwszego kwartału 2026 roku spadły o 81% — z 15 milionów dolarów rok wcześniej do 2,86 miliona dolarów. Ale rezerwacje wzrosły o 1994%, do 33,4 miliona dolarów, w tym sprzedaż systemu za 20 milionów dolarów Atlantic University na Florydzie i pierwsze w branży korporacyjne porozumienie QCaaS za 10 milionów dolarów. Baratz oświadczył, że firma spodziewa się teraz sprzedawać dwie-trzy systemy rocznie zamiast jednego.

To klasyczny scenariusz dla młodej firmy technologicznej: przychody są zmienne, rezerwacje wyprzedzają uznanie przychodów, a wydatki na B+R rosną szybciej niż wpływy. Jednocześnie D-Wave ma na kontach 588,4 miliona dolarów gotówki — o 93% więcej niż rok wcześniej.

Co dalej: mapa drogowa do 2032 roku

Majowy raport o zyskach ujawnił konkretne liczby. D-Wave celuje w 175 fizycznych kubitów do końca 2028 roku, 10 logicznych kubitów do 2030 roku i 100 logicznych do końca 2032 roku. Zademonstrowane precyzje przekraczają 99,9% na małym systemie.

Początkowy system bramkowy pojawi się w 2026 roku — firma potwierdziła to dwukrotnie, w styczniu i w maju. Szczegóły są na razie skąpe: brak dokładnych specyfikacji, ceny ani nazwy. Ale Baratz wspomniał, że kilku klientów już wyraziło zainteresowanie, w tym chętni do zakupu systemu oraz ci, którzy chcą dostępu przez usługę chmurową Leap.

Najbardziej intrygujące jest to, co się stanie, gdy bramkowy system D-Wave spotka się z jej własnymi maszynami adiabatycznymi w jednym centrum danych. Firma już sprzedaje hybrydowe solvery łączące obliczenia klasyczne z wyżarzaniem kwantowym. Dodanie procesora bramkowego stworzy trójwarstwową architekturę: klasyka, annealing, bramki — ze wspólnym SDK Ocean i jednolitą platformą chmurową.

Jeśli D-Wave rzeczywiście uda się jako pierwszej dostarczyć komercyjnie opłacalny system bramkowy z kontrolą na chipie, definicja „praktycznego komputera kwantowego” będzie musiała zostać przepisana. I tak — ta gigantyczna lodówka wypchana kablami prawdopodobnie wkrótce stanie się eksponatem muzealnym.

— Editorial Team

Advertisement 728x90

Czytaj dalej