Powrót do strony głównej

Podatek $130 dla właścicieli samochodów elektrycznych w USA: co trzeba wiedzieć

Kongres USA przyjął projekt ustawy BUILD America 250 Act, który wprowadza roczną opłatę w wysokości $130 dla właścicieli samochodów elektrycznych od 2029 roku. Analizowane są przyczyny, konsekwencje dla rynku, producentów samochodów i ukryte mechanizmy, w tym wpływ lobby naftowego i tymczasowe zniesienie podatku paliwowego.

Podatek od samochodów elektrycznych w USA: $130 rocznie od 2029 roku
Advertisement 728x90

W Kongresie USA zaproponowano roczny podatek w wysokości 130 dolarów dla właścicieli pojazdów elektrycznych

Dwupartyjny projekt ustawy BUILD America 250 Act proponuje roczną opłatę w wysokości 130 dolarów od 2029 roku w celu zrekompensowania utraconych wpływów z podatku paliwowego. Opłata będzie rosnąć co dwa lata do 150 dolarów, a właściciele hybryd plug-in będą płacić 35 dolarów.


Podatek 130 dolarów dla pojazdów elektrycznych: jak USA karzą przyszłość, którą same zbudowały

Autor: Nota analityczna, przegląd wewnętrzny

Google AdInline article slot

22 maja 2026 roku o 3 nad ranem czasu waszyngtońskiego Komitet Transportu i Infrastruktury Izby Reprezentantów USA przyjął projekt ustawy H.R. 8870, znany jako BUILD America 250 Act. Głosowanie: 62-2. Trzech nie głosowało. Maraton trwał 15 godzin.

Media napisały: „Kongres zaproponował podatek 130 dolarów dla właścicieli pojazdów elektrycznych”. To jak powiedzieć, że „Titanic miał małą dziurę”.

Tak naprawdę stało się coś nieuniknionego: rząd USA oficjalnie uznał, że jego własna polityka zabiła rynek pojazdów elektrycznych. I teraz, zamiast naprawić system, postanowił dobić upadającego. Podatek 130 dolarów to nie „sprawiedliwy udział”. To polityczne samobójstwo zapakowane w ustawę transportową.

Google AdInline article slot

[Sedno]: co naprawdę się dzieje

Projekt ustawy BUILD America 250 Act autoryzuje 580 miliardów dolarów na infrastrukturę transportową na pięć lat (2027-2031). Z tego 474 miliardy dolarów pochodzi z Funduszu Drogowego (HTF). Problem polega na tym, że HTF od lat balansuje na granicy bankructwa. Tradycyjne źródło dochodu – federalny podatek paliwowy (18,4 centa za galon benzyny, 24,4 centa za olej napędowy) – nie było podnoszone od 1993 roku i przez ten czas straciło ponad 50% siły nabywczej.

Wzrost liczby pojazdów elektrycznych pogłębia problem. Każdy nowy EV to kierowca, który nie płaci podatku paliwowego, ale korzysta z dróg. Rozwiązanie Kongresu: zobowiązanie stanów do pobierania rocznej opłaty rejestracyjnej w wysokości 130 dolarów od każdego pojazdu elektrycznego i 35 dolarów od hybryd plug-in. Od 2029 roku opłata będzie rosnąć o 5 dolarów co dwa lata, osiągając pułap 150 dolarów dla EV i 50 dolarów dla hybryd.

Stany, które odmówią pobierania tej opłaty, stracą 125% federalnego finansowania dróg. To nie jest zalecenie. To ultimatum.

Google AdInline article slot

Nietrywialny insight: Rzeczywisty podatek dla kierowców EV będzie wynosić nie 130 dolarów, ale znacznie więcej, i Kongres o tym wie. Według Consumer Reports przeciętny amerykański kierowca płaci 70-90 dolarów rocznie podatku paliwowego. 130 dolarów to już o 30-85% więcej niż płaci właściciel samochodu benzynowego. Ale w 15 stanach istnieją już dodatkowe roczne opłaty za pojazdy elektryczne: od 50 dolarów w niektórych stanach do 200+ dolarów w innych. Dodaj do tego 130 dolarów – i otrzymasz obciążenie podatkowe 2-3 razy wyższe niż u benzynowego sąsiada. Projekt ustawy milcząco to dopuszcza, ponieważ nie wymaga zniesienia opłat lokalnych.


[Chronologia i kontekst]

Aby zrozumieć, dlaczego ten projekt ustawy pojawił się właśnie teraz, trzeba prześledzić łańcuch katastrof.

  • 30 września 2025: Wygasa federalna ulga podatkowa w wysokości 7500 dolarów na nowe pojazdy elektryczne. Kongres nie przedłuża jej.
  • Październik 2025 – styczeń 2026: Rynek EV załamuje się. W styczniu 2026 rejestracje pojazdów elektrycznych spadają o 41% w porównaniu ze styczniem 2025. Udział w rynku spada z 8,3% do 5,1%. W liczbach bezwzględnych – tylko 59 802 nowych EV wobec 1,12 mln całego rynku.
  • Styczeń 2026: Ford wstrzymuje produkcję F-150 Lightning. Tesla ogłasza zakończenie produkcji Model S i Model X. Producenci samochodów zmuszeni są do udzielania rabatów sięgających 15 000 dolarów na EV, aby zrekompensować utratę ulgi podatkowej.
  • Maj 2026: Wprowadzany jest BUILD America 250 Act z opłatą 130 dolarów dla EV.
  • 21-22 maja 2026: Komitet Transportu zatwierdza projekt ustawy.

Chronologiczne oszustwo: Zwróć uwagę na kolejność. Najpierw Kongres zabija popyt na EV, odwołując ulgę 7500 dolarów. Rynek się załamuje. Następnie Kongres „odkrywa”, że Fundusz Drogowy nie otrzymuje wystarczających podatków od kierowców EV, i wprowadza opłatę. Ale to oni sami stworzyli ten problem! Gdyby utrzymali ulgę i jednocześnie podnieśli podatek paliwowy (który nie zmieniał się od 33 lat), rynek EV nadal by rósł, a wpływy do funduszu wzrosłyby. Zamiast tego wybrali drogę „zabij i obwiń ofiarę”.


[Kto zyskuje, a kto traci]

Zyskuje (cynicznie): Ustawodawcy ze stanów naftowych.

62 głosy „za” to dwupartyjny konsensus. Demokraci i republikanie wspólnie karzą EV. Ponieważ ich wyborcy w Teksasie, Oklahomie, Luizjanie, Dakocie Północnej otrzymują dywidendy od firm naftowych. EV stanowi zagrożenie dla tych dywidend. Opłata 130 dolarów to policzek dla każdego, kto kupił pojazd elektryczny.

Zyskuje: Tesla.

Tak, nie przesłyszałeś się. Tesla to jedyny amerykański producent EV, który generuje zysk bez ulg. Ford i GM tracą odpowiednio 19,5 mld dolarów i 7,1 mld dolarów na pojazdach elektrycznych. Opłata 130 dolarów uderzy w nich mocniej, ponieważ i tak sprzedają ze stratą. Tesla przetrwa. Ford może nie przetrwać kolejnego kwartału bez kolejnej deski ratunku.

Traci (katastrofalnie): Ford i GM.

Mają już ogromne straty w działach EV. Dodaj do tego spadek popytu z powodu braku ulgi 7500 dolarów. Dodaj opłatę 130 dolarów. Dodaj cła Trumpa na importowane komponenty, które podniosły koszt produkcji o 6400 dolarów na samochód. Detroit Wielka Trójka wchodzi w korkociąg, z którego nie wyjdzie bez rządowego ratunku.

Traci (strategicznie): Każdy Amerykanin, w tym ci, którzy nie jeżdżą EV.

Paradoks polega na tym, że opłata 130 dolarów nie rozwiąże problemu Funduszu Drogowego. W ciągu pierwszych pięciu lat opłata przyniesie mniej niż 10 miliardów dolarów. Całkowity deficyt HTF w tym samym okresie wynosi ponad 100 miliardów dolarów. Różnica to albo nowe podatki, albo ograniczenie infrastruktury. Drogi będą się nadal niszczyć. A winnymi zostaną kierowcy EV.


[Czego media nie mówią]

Po pierwsze. Podatek na EV to prezent dla lobby naftowego zamaskowany jako odpowiedzialność fiskalna.

Amerykański Instytut Naftowy (API) od lat lobbuje za utrzymaniem niskiego podatku paliwowego, ponieważ wysoki podatek na benzynę przyspieszyłby przejście na EV. Zamiast podnieść podatek paliwowy do odpowiedniego poziomu (np. do 30-40 centów za galon), Kongres wprowadza opłatę na EV. Rezultat: samochody benzynowe nadal płacą niski podatek, pojazdy elektryczne płacą więcej. To zachęca do kupowania benzyny. Zachęca do kupowania ropy. Zachęca do zysków korporacji naftowych.

Po drugie. Projekt ustawy zawiera przepis, o którym nikt nie mówi – o barwionym paliwie.

Ten sam komitet, który zatwierdził BUILD America 250 Act, w tym samym miesiącu wydał Announcement 2026-1 dotyczący podatków na barwiony olej napędowy (dyed fuel). Dla niewtajemniczonych: barwione paliwo to olej napędowy dla maszyn rolniczych i do ogrzewania, który nie podlega podatkowi drogowemu. Nowa zasada pozwala ubiegać się o zwrot podatku tylko temu, kto go pierwotnie zapłacił. Brzmi nudno? Nie. Oznacza to, że Kongres zaostrza kontrolę nad rynkiem paliw – i robi to jednocześnie z wprowadzeniem podatku na EV. Zbieg okoliczności? Nie. To kompleksowa „reforma” mająca na celu maksymalizację wpływów z paliw kopalnych.

Po trzecie. Federalny podatek paliwowy został tymczasowo zniesiony z powodu cen benzyny.

12 maja 2026, 10 dni przed głosowaniem nad BUILD America 250 Act, prezydent Trump ogłosił tymczasowe zawieszenie federalnego podatku paliwowego z powodu wzrostu cen po konflikcie z Iranem i blokadzie Cieśniny Ormuz. Zrozum ironię: podatek, którego kierowcy EV nie płacą, został tymczasowo zniesiony dla wszystkich innych. A kierowcom EV mówi się: „Płaćcie 130 dolarów”. W czasie, gdy kierowcy benzynowi nie płacą nic. To czyste szaleństwo.


[Prognoza: następne 30 dni i 90 dni]

30 dni:

Do 22 czerwca 2026 roku projekt ustawy musi przejść przez pełny skład Izby Reprezentantów. Prognoza: przejdzie niewielką przewagą. Demokraci będą głosować przeciw, ale republikańska większość wystarczy. Następnie – Senat. Tutaj jest trudniej: potrzeba 60 głosów, aby pokonać ewentualny filibuster. Republikanie mają 53 miejsca. Potrzeba co najmniej 7 demokratów. Pytanie: czy znajdą się demokraci ze stanów motoryzacyjnych (Michigan, Ohio), którzy zagłosują ZA podatkiem na EV? Jeśli nie – projekt utknie w Senacie.

90 dni (do sierpnia 2026):

Patrz na sprzedaż EV w drugim kwartale 2026 roku. Jeśli nadal będzie spadać (a będzie – po styczniu i lutym nie było ożywienia), Ford i GM zaczną ograniczać inwestycje w elektryfikację. Niektóre modele mogą zniknąć z katalogów. Lexus i Lucid, które wykazały wzrost w styczniu (+166% i +97% odpowiednio na niskiej bazie), mogą stać się jedynymi rosnącymi markami w segmencie EV. Będzie to oznaczać, że rynek EV w USA przekształca się z masowego w premium – dostępny tylko dla bogatych.

Zakład: Śledź stany-buntowników. Kalifornia i Nowy Jork, które mają najwyższe wskaźniki rejestracji EV, mogą próbować zaskarżyć wymóg pobierania opłaty 130 dolarów. Jeśli odmówią, rząd federalny wstrzyma 125% finansowania dróg. To sprowokuje kryzys konstytucyjny między stanami a centrum federalnym. Sądy będą zajęte tym sporem do końca dekady.

Werdykt: BUILD America 250 Act to przyznanie się do porażki. USA powiedziały: „Nie możemy zbudować sieci drogowej przyszłości, więc będziemy karać tych, którzy próbują wjechać w tę przyszłość”. Opłata 130 dolarów nie uratuje Funduszu Drogowego. Nie spowolni zmian klimatu (bo nie przyspieszy przejścia na EV, a spowolni). Nie uczyni dróg bezpieczniejszymi. Stworzy tylko kolejny podział: „my” (kierowcy benzynowi) przeciwko „nim” (kierowcy EV). I w tej wojnie przegrają wszyscy. Oprócz firm naftowych. One, jak zawsze, pozostaną na plusie.

— Editorial Team

Advertisement 728x90

Czytaj dalej