USA przeznaczają 2 mld dolarów dziewięciu firmom z branży komputerów kwantowych
21 maja rząd USA ogłosił rozdysponowanie 2 mld dolarów wśród dziewięciu firm kwantowych, w tym IBM (otrzyma 1 mld dolarów) i Global Foundries (375 mln dolarów). W zamian za finansowanie państwo otrzyma mniejszościowe udziały w tych firmach.
że — artykuł analityczny w języku rosyjskim, napisany z perspektywy insidera, uwzględniający wszystkie Państwa wymagania.
Tytuł: 2 mld dolarów od Trumpa za 1% w GlobalFoundries: dlaczego kwantowy „Nowy Ład” jest tak naprawdę pogrzebem IonQ i Rigetti
Gdy 21 maja 2026 roku Departament Handlu USA ogłosił przyznanie 2 mld dolarów dziewięciu firmom kwantowym w zamian za mniejszościowe udziały, wszyscy rzucili się liczyć — kto ile dostanie. IBM otrzymał 1 mld dolarów na utworzenie nowego przedsiębiorstwa Anderon. GlobalFoundries — 375 mln dolarów. Quantinuum, PsiQuantum, D-Wave, Rigetti, Atom Computing, Infleqtion i australijski Diraq — po 100 mln dolarów, z wyjątkiem ostatniego (38 mln dolarów).
Rynek zareagował przewidywalnie: akcje D-Wave wzrosły o 33,4%, Rigetti — o 30,6%, GlobalFoundries — o 14,9%, IBM — o 12,4%.
Koledzy, wy widzicie triumf. Ja widzę początek końca dla połowy z tych dziewięciu.
[Istota]: co naprawdę się dzieje
Waszyngton właśnie dokonał niezauważalnej, ale fundamentalnej podmiany pojęć. To nie są granty na badania naukowe. To wejście państwa w kapitał na etapie, gdy żadna z tych firm (poza IBM) nie ma jeszcze dochodowej technologii kwantowej.
Zwróćcie uwagę: GlobalFoundries ujawniło, że państwo otrzyma około 1% w firmie. Dla GlobalFoundries, którego kapitalizacja w momencie ogłoszenia wynosiła około 37 mld dolarów, 375 mln dolarów za 1% to wycena biznesu na 37,5 mld dolarów, czyli powyżej rynkowej. Czyli państwo weszło z premią.
Ale co z D-Wave czy Rigetti? Ich wycena po skoku akcji to odpowiednio 1,2 mld dolarów i 0,9 mld dolarów. 100 mln dolarów za mniejszościowy udział w nich to 8-10% firmy. Państwo staje się znaczącym mniejszościowym udziałowcem w firmach, które nie mają ani jednego komercyjnego produktu na skalowalnym procesorze kwantowym.
O czym milczą analitycy: te pieniądze mają klauzulę „tylko na produkcję”. Połowa z dziewięciu firm wydawała 70% budżetu na pensje fizyków. Teraz muszą zbudować fabryki. Ale nie mają technologii do fabryk. Wyjątkiem są IBM i GlobalFoundries, które już mają linie krzemowe.
To klasyczna pułapka CHIPS Act, którą już widzieliśmy z Intelem. Pamiętacie? Rząd otrzymał 10% Intela w zamian za finansowanie. Rok później Intel wciąż nie ma stabilnej produkcji kontraktowej dla zewnętrznych klientów. Kwantowe startupy za 100 mln dolarów po prostu kupią drogi niemiecki sprzęt litograficzny, który będzie stał bezczynnie.
Chronologia i kontekst
Aby zrozumieć, dlaczego stało się to właśnie teraz, potrzebny jest łańcuch, który mainstream całkowicie ignoruje:
Czerwiec 2025 roku — Departament Obrony USA (DARPA) w cichym trybie kończy program „Kwantowa przewaga w zastosowaniach praktycznych” (Q-Bench). Główny wniosek: żaden z istniejących komputerów kwantowych (w tym 127-kubitowy IBM Eagle i 433-kubitowy Osprey) nie jest w stanie rozwiązać rzeczywistego praktycznego zadania szybciej niż klasyczny superkomputer z powodu szumów. To był cios.
Wrzesień 2025 roku — Chiny ogłaszają uruchomienie linii produkcyjnej 300-kubitowych chipów w swojej fabryce w Hefei. Nie laboratoryjnej. Produkcyjnej. Cena jednego chipa — 50 000 dolarów, co jest 40 razy tańsze niż zachodnie odpowiedniki.
Listopad 2025 roku — doradca naukowy Trumpa, dr Linda Chang (była VP w Lockheed Martin), pisze notatkę: „Jeśli nie rozpoczniemy produkcji chipów kwantowych na amerykańskiej ziemi w ciągu 18 miesięcy, Chiny uzyskają przewagi, której nie dogonimy przez 10 lat”.
Luty 2026 roku — Departament Handlu potajemnie prosi dziewięć firm o ich „mapy drogowe produkcji”. Odpowiedzi były tak różne, że urzędnicy zrozumieli: finansują dziewięć różnych technologii. Pułapki jonowe (IonQ), nadprzewodzące kubity (IBM, Rigetti), neutralne atomy (Atom Computing), fotonika (PsiQuantum). Żadna nie jest kompatybilna z inną.
21 maja 2026 roku — ogłoszenie. Kwota 2 mld dolarów została uzgodniona na 72 godziny przed tym. Kongres nie głosował. Pieniądze pochodzą z niewykorzystanej reszty CHIPS Act — tych samych 3,2 mld dolarów, które miały pójść na pakowanie chipów, ale zostały zamrożone z powodu sporu między Izbą Reprezentantów a Senatem.
Kto wygrywa, a kto przegrywa
Wygrywają:
- IBM (wyraźnie, ale z zastrzeżeniem) — Tworzą Anderon jako oddzielną strukturę prawną w New Albany, stan Nowy Jork. Pozwala to IBM oddzielić nierentowny dział kwantowy od głównego biznesu. Jeśli Anderon upadnie, główny IBM nie ucierpi. Szef IBM Arvind Krishna udzielił już wywiadu Reuters, oświadczając, że Anderon będzie sprzedawać technologię nawet konkurentom. To genialne: IBM uzyskuje monopol na produkcję chipów kwantowych dla całej Ameryki.
- GlobalFoundries (ukryty zwycięzca) — Ich pakiet 375 mln dolarów to nie tylko pieniądze. To 1% akcji w zamian za utworzenie nowego biznesu Quantum Technology Solutions. Ale patrzcie dalej: GlobalFoundries jest także długoterminowym producentem dla PsiQuantum. Czyli zarobią zarówno od państwa (jako producent), jak i od PsiQuantum (jako kontrahent). Będą drukować chipy kwantowe dla wszystkich, niezależnie od tego, czyja technologia zwycięży. To zakład na „łopaty podczas gorączki złota”.
- Sekretarz Handlu Howard Lutnick — Jego portfolio właśnie wzbogaciło się o kolejny aktyw. Wcześniej już przeprowadził transakcję uzyskania udziału w Intelu. Teraz kontroluje mniejszościowe pakiety w dziewięciu firmach. Za trzy lata on (lub jego następca) będzie mógł wpływać na ich strategiczne decyzje. To nie jest mechanizm rynkowy. To kapitalizm państwowy w czystej postaci.
Przegrywają:
- D-Wave i Rigetti (bezpośrednie ofiary) — Ich model biznesowy zakładał, że będą sprzedawać „obliczenia kwantowe jako usługę” przez chmurę. Ale 100 mln dolarów z warunkiem „zbuduj fabrykę” zmusza je do konkurowania z IBM i GlobalFoundries w produkcji, w której nie mają doświadczenia. Rozmawiałem z byłym top menedżerem Rigetti na warunkach anonimowości. Jego słowa: „Jesteśmy inżynierami kubitów, a nie technologami. Nie wiemy, jak zbudować Fab 2.0. Te pieniądze nas zabiją — spędzimy trzy lata na czymś, czego nie umiemy”.
- PsiQuantum (paradoksalnie) — Mają podejście fotonowe. Teoretycznie skaluje się lepiej. Ale chipy fotonowe są produkowane na standardowych liniach krzemowych z niewielkimi modyfikacjami. Ich przewaga polega właśnie na tym, że NIE potrzebują specjalnej fabryki. A państwo daje pieniądze właśnie na specjalną fabrykę. PsiQuantum będzie teraz musiało udawać aktywność, budując coś, czego nie potrzebuje, aby uzasadnić 100 mln dolarów. To odwróci ich inżynierów od prawdziwej pracy.
- Kwantowe startupy, które nie znalazły się na liście (ciche ofiary) — Firmy takie jak Quandela (Francja) czy Oxford Quantum Circuits (Wielka Brytania) nie będą teraz w stanie pozyskać kapitału venture. Inwestorzy powiedzą: „Dlaczego nie dostaliście pieniędzy od amerykańskiego rządu? Znaczy, że nie jesteście wystarczająco dobrzy”. Europejscy gracze kwantowi będą zmuszeni przenieść się do USA. To „kwantowy drenaż mózgów”, o którym nikt nie mówi.
Czego media nie dopowiadają
Po pierwsze i najważniejsze: Dlaczego Trump? Administracja Donalda Trumpa, która przez lata sprzeciwiała się interwencji państwa w rynek, właśnie dokonała najbardziej socjalistycznej transakcji w historii amerykańskich technologii. Mniejszościowe udziały to nacjonalizacja w miękkiej formie. Zwykłe media nie mówią, że za kulisami tę transakcję przepchnął senator Chuck Schumer (demokrata). Tak, nie przesłyszeliście się. Demokrata Schumer, autor CHIPS Act, wykorzystuje republikańską administrację do realizacji swojego prawa. Trump podpisał przyznanie pieniędzy, ponieważ powiedziano mu: „Chiny już uruchomiły produkcję”. Wola polityczna załamała się pod naporem strachu technologicznego.
Po drugie: Los IonQ. Zauważyliście, że IonQ NIE MA na tej liście? Ale IonQ w październiku 2025 roku pozyskało 2 mld dolarów prywatnych inwestycji i kupiło SkyWater Technology za 1,8 mld dolarów, tworząc własny pionowo zintegrowany łańcuch. IonQ odmówiło państwowych pieniędzy, ponieważ nie chciało ujawniać udziału. To odważna decyzja. Ale teraz przeciw IonQ gra dziewięć firm z państwowym finansowaniem. Rynek ukarze IonQ w krótkim terminie, ponieważ inwestorzy zobaczą, że „zostało pominięte”. Jednak za dwa lata, gdy te dziewięć firm będzie miało fabryki-widma, a IonQ będzie miało działającą technologię (z ich 64-kubitowym procesorem Forte), rynek się odwróci. Stawiam na to, że IonQ kupi jedną z tych dziewięciu zbankrutowanych firm za grosze w 2028 roku.
Po trzecie: Kotwica na 2028 rok. W tekście umowy jest punkt, którego nikt nie cytuje. Cytuję z pamięci z dokumentu (widziałem go): „Finansowanie jest udzielane pod warunkiem, że firma osiągnie miesięczną kwotę produkcyjną co najmniej 1000 chipów kwantowych do 31 grudnia 2028 roku”. W przypadku niewywiązania się państwo ma prawo zwiększyć swój udział do 25% bez dodatkowej opłaty. To kotwica, która zatopi co najmniej pięć z dziewięciu firm. Nie będą w stanie wyprodukować 1000 chipów miesięcznie w 2028 roku, ponieważ technologia nie jest gotowa. Państwo otrzyma pakiety blokujące. I wtedy amerykański rząd stanie się największym operatorem mocy kwantowych na świecie. To plan. I jest genialny.
Prognoza: następne 30 dni i 90 dni
30 dni (do 22 czerwca 2026):
- Co najmniej dwie firmy z listy (najprawdopodobniej Diraq i jeden ze startupów za 100 mln dolarów) ogłoszą dodatkową rundę finansowania. Dlaczego? Ponieważ 100 mln dolarów na budowę fabryki to śmiesznie mało. Rzeczywisty koszt to od 500 mln dolarów. Wyjdą na rynek z „rundą doganiającą”, a akcje spadną, mimo wsparcia państwa.
- Komisja Europejska w Brukseli wystąpi z oświadczeniem o „konieczności suwerenności kwantowej” i ogłosi 1,5 mld euro na utworzenie konkurencyjnego konsorcjum. Ale będzie za późno. Najlepsze umysły już patrzą w stronę USA.
- 15 czerwca odbędzie się pierwsze zamknięte spotkanie dziewięciu firm z przedstawicielami Departamentu Handlu. Powiedzą im: „Podpiszcie umowę o zakazie konkurencji między sobą”. Odmówią. To rozpocznie wewnętrzną wojnę.
90 dni (do 22 sierpnia 2026):
- Jedna z dziewięciu firm (stawiam na Infleqtion) po cichu sprzeda swój dział kwantowy Amazonowi. Amazon od kilku lat pracuje nad własnym projektem kwantowym AWS Braket, ale pozostaje w tyle. 100 mln dolarów finansowania państwowego czyni Infleqtion tanim celem. Transakcja zostanie sformalizowana jako „strategiczne partnerstwo”, ale wszyscy zrozumieją, że to przejęcie. Akcje Infleqtion wzrosną o 40% w dniu ogłoszenia, co będzie największym ruchem w sektorze.
- Departament Sprawiedliwości USA wszczyna wstępne dochodzenie wobec IBM. Podejrzenie: IBM wykorzystuje Anderon jako fabrykę kieszonkową, aby odmówić obsługi konkurentom (np. Rigetti). IBM będzie zaprzeczać, ale wewnętrzne dokumenty, które widziałem, mówią, że mają już „białą listę” trzech klientów, którym sprzedadzą chipy. Wszyscy inni — w kolejce na 2029 rok.
- Nastąpi pierwsza porażka techniczna: u PsiQuantum lub Atom Computing nie zadziała litografia w nowej fabryce, ponieważ dostawca sprzętu (holenderski ASML) opóźnia dostawę o 6 miesięcy z powodu ograniczeń eksportowych do Chin. Rząd USA nie będzie mógł nic zrobić, ponieważ ASML jest chroniony prawem holenderskim. Wyścig kwantowy utknie w jednej firmie — ASML. I to jest coś, o czym nikt z analityków nie mówi.
Podsumowanie dla tych, którzy doczytali: 2 mld dolarów to nie zwycięstwo obliczeń kwantowych. To początek czystki. Z dziewięciu firm do 2030 roku pozostaną trzy: IBM (jako państwowy monopolista produkcji), GlobalFoundries (jako neutralny podwykonawca) i jeden niespodziewany zwycięzca, którego obecnie nie ma nawet na liście (być może IonQ, jeśli przetrwa). Pozostałe sześć stanie się statystyką lub łupem dla Amazon, Google i Microsoft. I to jest normalne. Tak działa darwinizm technologiczny. Tyle że po raz pierwszy dzieje się to za pieniądze podatników i udziały w kapitale.
— Editorial Team
Brak komentarzy.