Startup Barocal pozyskał 10 mln dolarów na rewolucyjną technologię chłodzenia w stanie stałym bez freonu
Spin-off Uniwersytetu Cambridge opracował system wykorzystujący efekt barokaloryczny zamiast szkodliwych gazów. Technologia ma na celu redukcję 15% globalnych emisji gazów cieplarnianych generowanych przez systemy ogrzewania i chłodzenia.
Chłodzenie bez sprężarki i freonu: jak startup Barocal pozyskał 10 mln dolarów na technologię, która może przepisać zasady branży HVAC
Wprowadzenie
Rynek ogrzewania, wentylacji i klimatyzacji (HVAC) to gigantyczna branża o wartości około 450 mld dolarów, która mimo swojego ogromu działa na zasadach technologicznych sprzed stu lat. Systemy sprężania pary, wykorzystujące gazowe czynniki chłodnicze, są niezawodne i tanie, ale ich skutkiem ubocznym są wycieki freonów, których potencjał cieplarniany jest tysiące razy większy niż CO₂ – co sprawia, że sektor HVAC odpowiada za około 15% globalnych emisji gazów cieplarnianych, przewyższając wkład całego przemysłu lotniczego. W maju 2026 roku kambryjski startup Barocal ogłosił pozyskanie 10 mln dolarów finansowania zalążkowego, aby wprowadzić na rynek alternatywę w stanie stałym, która nie potrzebuje gazów i obiecuje być wydajniejsza od tradycyjnych systemów. To wydarzenie stawia fundamentalne pytanie: czy świat jest wreszcie gotowy pożegnać się ze sprężarką?
Szczegóły wydarzenia i chronologia
Barocal Ltd. to spin-off Uniwersytetu Cambridge, założony w 2019 roku przez profesora inżynierii materiałowej Javiera Moyę. Firma ma siedzibę w Cambridge i specjalizuje się w tak zwanych materiałach barokalorycznych – ciałach stałych, które nagrzewają się pod wpływem ściskania i ochładzają po zwolnieniu nacisku. To właśnie ta właściwość, nazwana efektem barokalorycznym, stała się podstawą opatentowanej platformy.
Runda zalążkowa o wartości 10 mln dolarów (około 8,6 mln euro lub 7,4 mln funtów) została oficjalnie potwierdzona na początku maja 2026 roku. Wśród inwestorów znalazły się World Fund, Breakthrough Energy Discovery (program założony przez Billa Gatesa), Cambridge Enterprise Ventures i IP Group. Skład uczestników jest wymowny: Breakthrough Energy Discovery po raz pierwszy wsparł projekt jeszcze na etapie stypendium badawczego, a obecne inwestycje są wyrazem wzrostu zaufania do komercyjnych perspektyw opracowania.
Szef działu Breakthrough Energy Discovery Ashley Grosh zauważył, że „dekarbonizacja ogrzewania i chłodzenia ma kluczowe znaczenie”, biorąc pod uwagę, że budynki odpowiadają za około 7% globalnych emisji. IP Group ze swojej strony zainwestował 2 mln funtów, podkreślając, że technologia obiecuje „ogromny wzrost wydajności”. Pozyskane środki zostaną przeznaczone na rozbudowę zespołu inżynieryjnego i przyspieszenie przygotowań do komercyjnego uruchomienia.
Techniczna istota opracowania jest elegancka i niezwykła. Materiały Barocal należą do klasy związków organicznych, już szeroko stosowanych w przemyśle – od tworzyw sztucznych po farby. W normalnym stanie cząsteczki wewnątrz nich swobodnie się obracają. Pod wpływem ściskania obrót ustaje, a ponieważ ciepło na poziomie mikro to ruch atomów i cząsteczek, „zamrożenie” obrotu powoduje oddawanie ciepła przez materiał. Zwolnienie nacisku uruchamia proces odwrotny – pochłanianie ciepła. W lodówce na przykład materiał jest naprzemiennie ściskany i rozluźniany, pompując ciepło z wewnątrz na zewnątrz – rolę nośnika ciepła pełni przy tym zwykła woda, a nie gaz.
Zasadniczo ważne jest, że technologia osiągnęła już wydajność porównywalną z istniejącymi sprężarkami na poziomie prototypów. A w 2025 roku projekt otrzymał nagrodę TERA-Award w wysokości 1 mln dolarów, co było dodatkowym sygnałem dojrzałości technologii.
Wpływ i znaczenie (dla świata / branży / społeczeństwa)
Kontekst historyczny nadaje wydarzeniu niemal dramatyczny wydźwięk. Technologia sprężania pary nie zmieniła się zasadniczo od ponad stu lat. Dziesiątki alternatywnych podejść próbowały jej rzucić wyzwanie – od elementów termoelektrycznych po systemy magnetokaloryczne – ale wszystkie napotykały kombinację wysokich kosztów, niskiej wydajności i degradacji materiałów. Barocal twierdzi, że znalazł sposób na pokonanie wszystkich trzech barier jednocześnie, a jeśli potwierdzi się to w skali przemysłowej, przed światem otwierają się ogromne perspektywy.
Aspekt ekologiczny jest najbardziej oczywisty i najważniejszy. Dzisiejsze czynniki chłodnicze na bazie fluorowęglowodorów mają potencjał globalnego ocieplenia 1000 i więcej razy większy niż CO₂. Każdy wyciek podczas montażu, eksploatacji lub utylizacji sprzętu jest nieunikniony. Materiały w stanie stałym z definicji nie wyciekają. Nie ma gazu – nie ma problemu. Całkowite wyeliminowanie czynników chłodniczych z łańcucha oznacza usunięcie źródła emisji, a nie próbę ich wychwytywania lub kompensowania w późniejszym czasie.
Znaczenie ekonomiczne jest nie mniej ważne. Docelowy rynek – globalna branża HVAC o wartości 450 mld dolarów z prognozą wzrostu do 577 mld dolarów do 2033 roku. Zapotrzebowanie na chłodzenie, według szacunków, potroi się do 2050 roku. Co więcej, to właśnie duże systemy komercyjne – centra danych, przemysłowe chłodziarki, klimatyzacja budynków biurowych – staną się pierwszymi celami Barocal, ponieważ tam wzrost wydajności szybciej przekłada się na wymierne oszczędności dla klienta.
Chłodzenie centrów danych zasługuje na szczególną uwagę. Wraz z rozwojem obliczeń AI zużycie energii przez farmy serwerowe gwałtownie rośnie, a coraz większa jej część idzie właśnie na odprowadzanie ciepła. Technologia zdolna do zmniejszenia zużycia energii na chłodzenie o dwa do trzech razy przy porównywalnym koszcie sprzętu może zmienić ekonomię całej branży chmurowej.
Dla społeczeństwa stawki są określone sformułowaniem samego założyciela: „Świat może osiągnąć cel 1,5 °C tylko wtedy, gdy zmniejszy emisje o około połowę – rozwiązanie problemu emisji z ogrzewania i chłodzenia pozwoliłoby osiągnąć ten cel”. Biorąc pod uwagę, że w 2022 roku na chłodzenie przypadło ponad 4 gigaton ekwiwalentu CO₂, a zapotrzebowanie na nie potroi się do 2050 roku, skali problemu trudno przecenić.
Reakcje kluczowych graczy
Inwestorzy wypowiedzieli się w wyraźnie optymistyczny, ale rzeczowy sposób. Mark Windeknecht z World Fund ujął istotę osiągnięcia tak: „Barocal udało się to, nad czym naukowcy bili się przez dekady – przełom w materiałach, zapewniający platformę w stanie stałym do chłodzenia i ogrzewania, która rzeczywiście konkuruje z systemami parowymi”. Sformułowanie „dekady prób” nie jest tu przesadą: nad materiałami kalorycznymi pracowały liczne laboratoria i to właśnie zespół Moyi jako pierwszy wykazał parametry pozwalające poważnie mówić o komercjalizacji.
Ashley Grosh z Breakthrough Energy Discovery zauważył, że departament „po raz pierwszy wsparł projekt poprzez program stypendialny, gdzie wieloletnie badania profesora Moyi wyróżniały się głębią techniczną i potencjałem komercyjnym”, a nowe finansowanie odzwierciedla „rosnącą pewność co do zdolności zespołu do skalowania alternatywy w stanie stałym dla sprężania pary”.
Dr Lee Thornton z IP Group podkreślił, że „inwestycja 2 mln funtów pozwoli firmie osiągnąć kolejne kamienie milowe na drodze do komercyjnej rzeczywistości” i określił Barocal jako „klasyczny typ firmy transformacyjnej”, w którą inwestuje IP Group.
Sam Javier Moya zachowuje równowagę między naukową powściągliwością a przedsiębiorczym entuzjazmem: „Ogrzewanie i chłodzenie zawsze były ‚słoniem w pokoju’ w rozmowach o emisjach, a nasz zestaw materiałów może zmienić historię”.
Reakcja dużych producentów sprzętu HVAC – Carrier, Trane, Daikin, Mitsubishi Electric – na razie nie pojawiła się w przestrzeni publicznej, co jest zrozumiałe: konserwatywna branża tradycyjnie wolno reaguje na laboratoryjne przełomy, woląc poczekać na przemysłowe prototypy i niezależne weryfikacje. Jednak sam fakt, że Breakthrough Energy – struktura ściśle związana z Billem Gatesem i głęboko rozumiejąca rynki energetyczne – zwiększyła wsparcie z grantu badawczego do pełnoprawnej inwestycji w rundzie, wysyła branży jednoznaczny sygnał.
Prognoza i wnioski
Pozyskanie 10 mln dolarów to nie rekordowa kwota jak na standardy rynku venture capital, ale dla głębokiego startupu klimatycznego na etapie zalążkowym jest to znaczący wskaźnik, zwłaszcza biorąc pod uwagę status inwestorów. Pieniądze zostaną przeznaczone nie na badania podstawowe, ale na skalowanie inżynieryjne, co świadczy o przejściu projektu z fazy naukowej do inżynieryjnej.
W krótkiej perspektywie (jeden-dwa lata) należy spodziewać się pilotażowych instalacji w centrach danych i komercyjnych systemach chłodniczych. Horyzont trzech-pięciu lat – wejście na rynek chłodnictwa komercyjnego z produktami konkurencyjnymi pod względem całkowitego kosztu posiadania. Dalsza ekspansja – klimatyzatory domowe i pompy ciepła, masowy rynek z ostrą konkurencją cenową, na który technologia będzie mogła wejść dopiero po zdobyciu doświadczenia produkcyjnego i obniżeniu kosztów.
Główne pytanie – nie czy technologia działa, ale czy uda się osiągnąć deklarowany „parytet cenowy” z systemami sprężania pary. Stuletnia branża zoptymalizowała produkcję co do centa, a aby ją wyprzeć, nie wystarczy być bardziej ekologicznym i wydajniejszym – trzeba być porównywalnym cenowo. Rozwiązanie tego zadania zadecyduje, czy Barocal wejdzie do podręczników historii na równi z wynalazcami sprężania pary – czy pozostanie kolejną obiecującą, ale niewystrzeloną technologią laboratoryjną.
Historia Barocal ilustruje również ważną zmianę w inwestycjach klimatycznych: dojrzałe rozwiązania technologiczne w zakresie transformacji energetycznej i pojazdów elektrycznych są już obficie finansowane, a teraz uwaga inwestorów przenosi się na mniej widoczne, ale krytycznie ważne sektory – takie jak ogrzewanie i chłodzenie, które odpowiadają za 15% światowych emisji i przez długi czas pozostawały „słoniem w pokoju”, niewidocznym na tle bardziej medialnych problemów.
— Editorial Team
Brak komentarzy.